<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title></title>
	<atom:link href="http://www.metodysci-poznan.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.metodysci-poznan.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Dec 2010 19:45:07 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wieczór Adwenotwy</title>
		<link>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/12/wieczor-adwenotwy/</link>
		<comments>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/12/wieczor-adwenotwy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Dec 2010 19:45:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ekumenizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.metodysci-poznan.pl/?p=412</guid>
		<description><![CDATA[3 grudnia b.r. w naszej parafii odbył się wieczór adwentowy. W czasie tej społeczności mieliśmy okazję zaśpiewać wiele pięknych kolęd polskich i nie tylko, wieczór ten można zaliczyć do udanych nie tylko ze względu na czas spędzony z naszymi parafianami, ale także dzięki temu że spędziliśmy go bardzo ekumeniczne z naszymi przyjaciółmi z innych kościołów. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">3 grudnia b.r. w naszej parafii odbył się wieczór adwentowy. W czasie tej społeczności mieliśmy okazję zaśpiewać wiele pięknych kolęd polskich i nie tylko, wieczór ten można zaliczyć do udanych nie tylko ze względu na czas spędzony z naszymi parafianami, ale także dzięki temu że spędziliśmy go bardzo ekumeniczne z naszymi przyjaciółmi z innych kościołów. Był to czas refleksji czytania i słuchania Słowa Bożego, ale także rozmów. W czasie &#8220;adwentówki&#8221; swoją refleksją na temat adwentu podzielił się z nami prezbiter Tomasz Puchalski z Poznańskiej wspólnoty Starokatolickiej. Na zakończenie wieczoru usłyszeliśmy piękną kolędę &#8220;Mizerna cicha&#8221; w wykonaniu powstałego niedawno i dopiero wchodzącego w życie duetu mieszanego. Był to naprawdę bardzo dobry czas dla ducha ale też dla ciała.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><a href="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/12/Adwenowka-w-Poznaniu1.jpg" rel="lightbox[412]"><img class="aligncenter size-full wp-image-414" title="Adwenowka w Poznaniu" src="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/12/Adwenowka-w-Poznaniu1.jpg" alt="" width="697" height="180" /></a><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/12/wieczor-adwenotwy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ekumeniczna Noc Kościoła</title>
		<link>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/10/ekumeniczna-noc-kosciola/</link>
		<comments>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/10/ekumeniczna-noc-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Oct 2010 12:57:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekumenizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.metodysci-poznan.pl/?p=385</guid>
		<description><![CDATA[ 
 
Ekumeniczna Noc Kościoła  w Święto Reformacji i wigilię Wszystkich Świętych
  
 
 
 
W imieniu Poznańskiej Grupy Ekumenicznej zapraszamy do alternatywnego spędzenie tej szczególnej nocy gdy wielu młodych (i nie tylko) świętować będzie śmierć (Halloween) my chcemy celebrować życie. Ideą jest byśmy uświadamiali sobie, że &#8220;nie jesteśmy spod znaku wydrążonej dyni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h1 style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"> </span></h1>
<h1 style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"> </span></h1>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"><strong><a href="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/10/oikomene.png" rel="lightbox[385]"><img class="aligncenter size-full wp-image-398" title="oikomene" src="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/10/oikomene.png" alt="" width="200" height="198" /></a><span style="font-size: large;">Ekumeniczna Noc Kościoła  w Święto Reformacji i wigilię Wszystkich Świętych</span></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong> </strong><strong> </strong></span></p>
<h1 style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"> </span></h1>
<h1 style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"> </span></h1>
<h1 style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"> </span></h1>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">W imieniu Poznańskiej Grupy Ekumenicznej zapraszamy do alternatywnego spędzenie tej szczególnej nocy gdy wielu młodych (i nie tylko) świętować będzie śmierć (Halloween) my chcemy celebrować życie. Ideą jest byśmy uświadamiali sobie, że &#8220;nie jesteśmy spod znaku wydrążonej dyni ale <strong>&#8220;jesteśmy spod znaku Chrystusa Zmartwychwstałego</strong>&#8221; oraz ukazanie, że życie z Bogiem nie ma końca.</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: medium;"><span style="text-decoration: underline;">Program:</span><br />
<strong>20.30</strong></span> <span style="font-size: medium;"> &#8211; Powitanie &#8211; gospodarz miejsca <strong>ks. Sup. Jan Jerzy Ostryk</strong><br />
<strong>20.35</strong></span> <span style="font-size: medium;"> &#8211; Uwielbienie (Pieśń + modlitwy znanych i mniej znanych chrześcijan)<br />
<strong>20.50</strong></span> <span style="font-size: medium;"> &#8211; Liturgia Słowa (Ap 7.2-4,9-14; I J 3.1-3; Mt 5,3-10)<br />
*Rozważanie <strong>ks. Marek Jański</strong><br />
<strong>21.20</strong></span> <span style="font-size: medium;"> &#8211; Prezentacja wybitnych chrześcijan<br />
*<strong>Marcin Luter</strong><br />
*<strong>Jan Wesley</strong> (<strong>ks. Sup. Jan J. Ostryk</strong>)</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: medium;"> *<strong>Hildegarda z Bingen</strong> (<strong> </strong> w czasie opowiadania o niej będzie rozdawany &#8220;gadżet&#8221; z Nią związany &#8211; chleb orkiszowy a w tle poleci muzyka jej kompozycji)<br />
* <strong>Chiara &#8216;Luce&#8217; Badano</strong> ( <strong></strong>w czasie opowiadania o Niej rozdawane będą karty dawcy narządów)</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: medium;">około <strong>21.45</strong> &#8211; Nabożeństwo Światła z modlitwą powszechną zakończona Ojcze Nasz i błogosławieństwem udzielonym przez duchownych poznańskich Kościołów.</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: medium;">Po wszystkim herbata i ciastko.</span></p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: medium;">Zapraszamy do kościoła Ewangelicko-Metodystycznego p.w. Św. Krzyża przy ul. Ogrodowej w Poznaniu/okolice parku sąsiadującego ze Starym Browarem/</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/10/ekumeniczna-noc-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Ja jestem chlebem żywota…” (Jn 6,48) – Sakrament Komunii Św. w życiu Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego</title>
		<link>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/%e2%80%9eja-jestem-chlebem-zywota%e2%80%a6%e2%80%9d-jn-648-%e2%80%93-sakrament-komunii-sw-w-zyciu-kosciola-ewangelicko-metodystycznego/</link>
		<comments>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/%e2%80%9eja-jestem-chlebem-zywota%e2%80%a6%e2%80%9d-jn-648-%e2%80%93-sakrament-komunii-sw-w-zyciu-kosciola-ewangelicko-metodystycznego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 17:57:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Metodyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Nasza wiara]]></category>
		<category><![CDATA[Sakrament Wieczerzy Pańskiej]]></category>
		<category><![CDATA[Łaska Boża w metodyzmie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.metodysci-poznan.pl/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[ 
Jakie znaczenie w życiu chrześcijanina i Kościoła ma Wieczerza Pańska? Jak rozumieć swoje uczestnictwo w sakramencie Wieczerzy Pańskiej? Co decyduje o jakości i głębi naszego doświadczenia, wynikającego ze spotkania z Jezusem ukrytym w komunijnym chlebie i winie?&#8230; Te pytania określą kierunek moich teologicznych rozważań, umieszczonych w niniejszym artykule.
Potrzeba napisania tego artykułu wyrasta nie tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-98" style="margin: 3px;" title="komunia" src="http://www.homopaschalis.pl/wp-content/uploads/2009/12/komunia.jpg" alt="komunia" width="284" height="423" /><span style="font-size: medium;">Jakie znaczenie w życiu chrześcijanina i Kościoła ma Wieczerza Pańska? Jak rozumieć swoje uczestnictwo w sakramencie Wieczerzy Pańskiej? Co decyduje o jakości i głębi naszego doświadczenia, wynikającego ze spotkania z Jezusem ukrytym w komunijnym chlebie i winie?&#8230; Te pytania określą kierunek moich teologicznych rozważań, umieszczonych w niniejszym artykule.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Potrzeba napisania tego artykułu wyrasta nie tylko z chęci przystępnego przedstawienia teologicznego rozumienia sakramentu Komunii Św. w Kościele Metodystycznym, ale również ma swoje źródło w niedawnym doświadczeniu, zawiązanym z odbytą w gronie słupskich parafian dyskusją na ten temat. Właśnie w trakcie tego spotkania usłyszałem kilka świadectw, które uzmysłowiły mi jaką ważną funkcję pełni sakrament Wieczerzy Pańskiej w życiu Kościoła. Usłyszałem tam między innymi poruszające doświadczenie związane z pierwszym przystąpieniem do Komunii Św. Jedna z parafianek opowiadała nam o zaskakująco głębokich duchowych przygotowaniach swojej kilkunastoletniej córki do przyjęcia Komunii Św., a później celebracji samego uczestnictwa w niej, które wyraziło się nie tylko odpowiednim ubraniem – piękną, białą suknią, w którą była ubrana, ale również radością i powagą,. W innym ze świadectw usłyszałem praktyczną prawdę o tym, że Komunia Św. jest „sakramentem utrzymującym i posilającym nas w naszej drodze zbawienia”<strong>[1]</strong><strong>[2]</strong>. Dzieląca się tym doświadczeniem zborowniczka podkreślała, że dzięki uczestnictwu w tym sakramencie odczuwa wyraźne pokrzepienie w sferze przeżywanej wiary i jej praktyki (zwłaszcza walki z własnymi grzechami). Innym głos, który warto przywołać to słowa jednego z parafian, który wskazał na wspólnotowy charakter Komunii Św. Powiedział nam jak bardzo ważne dla niego, jego przeżywania Wieczerzy Pańskiej, jest poczucie współuczestniczenia w tym sakramencie u boku braci i sióstr, ponieważ buduje to jego wiarę i uzmysławia mu prawdę o tym jak bardzo ważna jest wspólnota w życiu chrześcijanina (patrząc na innych, jak podchodzą do Wieczerzy, ich powagę, sam również doświadcza jej duchowej głębi i tego jak ważna jest ta część liturgii nabożeństwa<strong>[3]</strong>). Przez każde ludzkie doświadczenie uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej prześwituje misterium (tajemnica) jakim jest sakrament Komunii Św. Aby wyraźniej dostrzec te prześwity („mieć oczy ku ich widzeniu”),warto pogłębić nie tyle nasze duchowe doświadczenie (modlitwa, lektura Pisma Św., duchowe rozmowy), ale również pogłębić naszą refleksję teologiczną. W końcu „wiara szuka zrozumienia jak i rozumienie szuka wiary”. Jakie jest więc nauczanie Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego na temat Komunii Św.?<span id="more-332"></span></span> oraz, że „łaska Boga udzielana w Komunii potwierdza nam przebaczenie grzechów i uzdalnia nas do ich niepopełniania”</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong><em>Definicja Sakramentu Komunii Świętej</em></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Kościół Metodystyczny wierzy, że sakrament ten został ustanowiony przez samego Chrystusa w Wieczerniku (Mt 26,17-30; Mk 14,12-26; Łk 22,7-23; 1 Kor 11,23-25). Na określenie tego sakramentu w Kościele Ewangelicko-Metodystycznym używane są następujące pojęcia: „Wieczerza Pańska, Ostatnia Wieczerza, Stół Pański, Święty Pokarm, Święta Komunia, Eucharystia (dziękczynienie za stworzenie i zbawienie), Boska Liturgia”<strong>[4]</strong>. Wymienione określenia wskazują jak wielkie znaczenie do sakramentu Komunii Św. przywiązuje w swej teologii i liturgii Kościół Metodystyczny. Takie podejście jest zrozumiałe w świetle metodystycznej teologii sakramentu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Metodyści wierzą, że sakrament – obok modlitwy, lektury Pisma Św., duchowych rozmów – jest środkiem Bożej łaski, która jest Bożą miłością wobec nas i jest darmowym i niezasłużonym darem. Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, tak, jak pozostałe Kościoły protestanckie, uznaje i praktykuje dwa sakramenty: Chrzest Św. i Komunię Św. „Chrzest jest sakramentem wszczepienia nas w ciało Chrystusa. Komunia Św. jest sakramentem utrzymującym i posilającym nas na drodze zbawienia. W sakramencie Bóg używa namacalnych, materialnych elementów jako nośników lub narzędzi łaski”<strong>[5]</strong>. Sakramenty, inaczej mówiąc, to takie akty, które składają się ze słów i czynów oraz materialnych komponentów (w przypadku Komunii Św. wyróżnimy następujące elementy liturgii: czytany przez pastora tekst Ewangelii – Słowa ustanowienia i modlitwa o konsekrację chleba i wina oraz gesty wzniesienia kielicha, przełamania komunijnego chleba, zaproszenie do Stołu Pańskiego, dystrybucja), które wyrażają i przekazują Bożą miłość. Dzięki sakramentowi możemy doświadczyć Bożej łaski (miłości) na sposób widzialny, namacalny i skuteczny, ponieważ sam Chrystus jest gospodarzem Komunijnego Stołu, do którego nas zaprasza, zwracając do nas za pośrednictwem pastora słowami: „Przyjdźcie do mnie wszyscy…” (Mt 11,28).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">W metodystycznej tradycji teologicznej (rozumienia i praktykowania Wieczerzy Pańskiej) ważną rolę odgrywa wiara w obecność Chrystusa w sakramencie Komunii Św. Jak rozumieć tę obecność i dlaczego jest to ważne? W odpowiedzi warto zacytować obszerniejszy fragment dokumentu <em>Ta Święta Tajemnica. </em><em>Zrozumienie Komunii Świętej w Zjednoczonym Kościele Metodystycznym, </em>w którym czytamy: „Jezus Chrystus, <em>który jest odblaskiem chwały i odbiciem Jego Bożej istoty</em> (Hbr 1,3) jest prawdziwie obecny w Komunii Świętej. Przez Jezusa Chrystusa i w mocy Ducha Świętego Bóg spotyka nas przy Stole. Bóg, który powierzył sakrament Kościołowi, działa w i przez Komunię Świętą. Chrystus obecny jest przez zgromadzoną w jego imieniu wspólnotę, przez zwiastowane i realizowane słowo i przez rozdzielane elementy chleba i wina. Boska obecność jest żywą rzeczywistością i może być doświadczana przez jej uczestników – nie jest to jedynie przypomnienie Ostatniej Wieczerzy i Ukrzyżowania”<strong>[6]</strong>. W tym miejscu może pojawić się pytanie, czy Chrystus jest obecny w Komunijnym Chlebie i Winie cały czas? Metodyści udzielają następującej odpowiedzi: „Elementy Komunii są poświęcone i spożywane w obecności zgromadzonego zboru”<strong>[7]</strong> – czyli Chrystus jest obecny w elementach Komunii Św. w trakcie nabożeństwa Wspólnoty. Ale jak dalej czytamy „stół Pański może być poszerzony w sensie czasowym, aby Komunię Św. mogli spożyć i ci, którzy nie są w stanie uczestniczyć z powodu choroby, wieku czy podobnych przyczyn”<strong>[8]</strong>, wtedy duchowni jak i świeccy mogą rozdawać poświęcone elementy Komunii w Zborze i poza nim.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Podsumowując, warto podkreślić, że Kościół Metodystyczny w Dokumencie <em>Ta Święta Tajemnica…</em> odsłania przed nami Misterium Sakramentu Komunii Świętej, w którym łaska Boża łączy się z fizycznością (liturgia Wieczerzy Pańskiej i Komunijny Chleb i Wino) – Bóg dociera do nas nie tylko duchowo, ale również fizycznie, namacalnie. Po tej krótkiej prezentacji metodystycznej teologii sakramentu trzeba zadać pytanie o znaczenie Komunii Św. w życiu Kościoła, by dalej poszukać wskazówek do pogłębiania naszego doświadczenia spotkania z Jezusem ukrytym w Komunijnym Chlebie i Winie.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong><em>Komunia Święta w życiu Kościoła</em></strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Komunia Święta jest dana zgromadzeniu wierzących, „aby ukształtować Kościół w Ciało Chrystusowe dla służby światu. Poprzez Świętą Komunię, działa Duch Święty, aby kształtować nasze życie moralne i etyczne”<strong>[9]</strong>. Wieczerza Pańska jest także „wyrazem naszej jedności w ciele Chrystusa, oczekiwaniem na Jezusowe zaproszenie na niebiańską ucztę, wezwaniem do dążenia do widzialnej jedności Kościoła”<strong>[10]</strong>. W tych kilku cytatach wyraźnie widać, że Wieczerza Pańska ma swój właściwy sens tylko we Wspólnocie Wierzących. Spróbujmy teraz zadać sobie pytanie o znaczenie sakramentu Komunii Świętej w naszym chrześcijańskim życiu? Czyli – o czym powinniśmy pamiętać podchodząc do Stołu Pańskiego, „by wziąć” jak najwięcej z tego doświadczenia spotkania z Chrystusem?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Komunia Święta jest dziękczynieniem. Oznacza to, że przez udział w Wieczerzy Pańskiej dziękujemy Bogu za jego wielkie dzieła, za stworzenie, zbawienie i uświęcenie. Jednym słowem, za wszystkie łaski jakich doświadczyliśmy w swoim życiu, a także życiu naszej Wspólnoty, w gronie naszej rodziny i przyjaciół.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Komunia Święta nie jest jedynie wydarzeniem o charakterze personalnym, ale przede wszystkim Wspólnotowym. Udział w Wieczerzy jest nie tylko manifestacją naszej jedności i miłości jako Kościoła – wspólnoty Sióstr i Braci, ale również wezwaniem do budowania tej wspólnoty (por. 1 Kor 10,17-26), by dać świadectwo światu (Jn 13,34-35).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Wieczerza Pańska pełni również funkcję upamiętnienia i przypomnienia wydarzeń Paschy Chrystusa – „…to czyńcie na moją pamiątkę” (1 Kor 11,23-26). Jest to szczególna pamiątka, ponieważ nie jest jedynie przywołaniem wydarzeń z dalekiej przeszłości, ale realnym uczestniczeniem w tym wydarzeniu. „Zmartwychwstały bowiem jest obecny dziś a nie jedynie wspominany z przeszłości”<strong>[11]</strong>. Mówiąc inaczej – w trakcie Wieczerzy Pańskiej w duchowy sposób towarzyszymy Chrystusowi od wydarzeń w Wieczerniku po dramat Golgoty.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Uczestnictwo w Wieczerzy Pańskiej łączy w sobie przeszłość (poprzez wspominanie wydarzeń Paschy), teraźniejszość (uczestnictwo w wydarzeniach Paschy) i przyszłość – eschatologia. Eschatologiczne jutro jest objawione w Komunii Świętej poprzez zawartą w niej obietnicę nieba, życia wiecznego (Jn 6,50-51.54) i niebiańskiej uczty z Chrystusem (Mt 26,29)<strong>[12]</strong>.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Sakrament Komunii Świętej przypomina nam również o ewangelizacji. Kościół jest wzywany przez Jezusa Chrystusa do wyjścia na zewnątrz, aby zwiastować, nauczać, chrzcić i czynić uczniami Chrystusa (Mt 28,19-20)<strong>[13]</strong>. „Wyjście na zewnątrz” zawiera w sobie także troskę o innych ludzi – tak, jak czynił do Jezus, który jadał z grzesznikami i docierał do tych, którzy byli wyrzuconymi na margines społeczeństwa (biedni, chorzy). Spotkanie z Chrystusem w Wieczerzy Pańskiej przypomina nam o miłości i trosce, jaką powinniśmy objąć wszystkich tych, „którzy są biedni, nienawróceni, którzy są ofiarami uprzedzeń, a także tych, którzy są uciskani i lekceważeni”<strong>[14]</strong>.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Zaproszenie do Komunii Świętej kieruje do nas sam Chrystus. Każdy, kto odpowiada z wiarą na to zaproszenie, która wyraża się wyznaniem swoich grzechów (modlitwa spowiednia) i pragnieniem naśladowania Chrystusa (bycia Jego uczniem/uczennicą) może uczestniczyć w sakramencie. Odpowiadając na to zaproszenie, potwierdzamy i pogłębiamy swoją osobistą więź z Bogiem przez Jezusa Chrystusa, otrzymując przebaczenie, pożywienie, uzdrowienie i życie wieczne, oraz zobowiązanie do członkostwa i misji w ciele Chrystusa<strong>[15]</strong>. W tym miejscu koniecznym jest przypomnienie raz jeszcze podkreślanej przez Metodystów prawdy, że Kościół jest jedynie wyrazicielem Chrystusowego zaproszenia do Stołu Pańskiego i wszyscy, którzy z wiarą na nie odpowiadają, winni być dopuszczeni do udziału w Wieczerzy Pańskiej. „Nie decyduje o tym nasza godność, gdyż nikt nie jest prawdziwie godnym. Uczestniczymy w Eucharystii z pragnienia otrzymania Bożej łaskawej miłości, abyśmy dostąpili odpuszczenia i uzdrowienia”<strong>[16]</strong>. <strong> </strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Wieczerza Pańska jest praktykowana w Zborach Metodystycznych przeciętnie raz w miesiącu. Raz w miesiącu mamy możliwość szczególnego i przemieniającego doświadczenia spotkania z Jezusem. Każdy z nas w indywidualny sposób będzie je przeżywał i często są to doświadczenia trudne do opisania, a może nawet nie wysłowione. Taka jest rzeczywistość wiary, ale aby mogła ona się w pełni wyrażać i rozwijać potrzebuje również elementu teologicznej refleksji. Warto więc w trakcie uczestniczenia w sakramencie Komunii Świętej pamiętać o jej znaczeniu, by lepiej zrozumieć, nazwać i pogłębić własne doświadczenie spotkania z Chrystusem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><a href="http://www.homopaschalis.pl/" target="_blank"><strong>Autor Dariusz Zuber</strong></a><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: medium;">P</span>rzypisy:</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[1]</strong><em>Ta Święta Tajemnica. Zrozumienie Komunii Świętej w Zjednoczonym Kościele Metodystycznym,</em> w:<em> Methodos. Przegląd teologiczno-społeczny Wyższego Seminarium Teologicznego im. Jana Łaskiego w Warszawie. Rok III i IV, </em>[red.] Z. Benedyktowicz, Z. Kamiński, E. Puślecki, Warszawa 2005, s. 10.<em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[2]</strong>Tamże, s. 11.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[3]</strong>W powyższym dokumencie Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego, poświęconym Komunii Św., czytamy, że „pełną formą nabożeństwa w Dniu Pańskim jest nabożeństwo Słowa i Stołu Pańskiego, kiedy to Ewangelia jest zwiastowana zarówno Słowem, jak i Sakramentem. Słowo i Stół Pański nie są względem siebie konkurencyjne, a raczej wzajemnie się uzupełniają, konstytuując pełnię nabożeństwa”. Por.: <em>Ta Święta Tajemnica…</em>(dz. cyt.)<em>, </em>s. 13.<em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[4]</strong><em>Ta Święta Tajemnica</em>…(dz. cyt.), s. 7. <strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[5]</strong>Tamże, s. 9.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[6]</strong>Tamże, s. 11-12.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[7]</strong>Tamże, s. 14.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[8]</strong>Tamże, s. 14</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[9]</strong>Tamże, s. 16</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[10]</strong>Tamże.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[11]</strong> Tamże, s. 10. Tę Chrystusową obecność podkreśla nie tyle zawarta w Ewangelii obietnica „Oto ja jestem z Wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20), ale również jej szczególna manifestacja w sakramencie Komunii Świętej – „oto ciało moje, oto krew moja” (Mt 26,26-28; 1 Kor 11,27-29).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[12]</strong>Por., tamże, s. 10.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[13]</strong> Por., tamże, s. 16.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[14]</strong>Tamże.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[15]</strong> Por., tamże, s. 12.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[16]</strong>Tamże, s. 13.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Bibliografia:</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Kleszczyński A., <em>Eucharystia-jednoczy czy dzieli?, </em>w: <em>To czyńcie na moją pamiątkę. Eucharystia w perspektywie ekumenicznej, </em>[red.] L. Górka, Warszawa 2005.</p>
<p style="text-align: justify;"><em> </em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Ta Święta Tajemnica. Zrozumienie Komunii Świętej,</em> w:<em> Methodos. Przegląd teologiczno-społeczny Wyższego Seminarium Teologicznego im. Jana Łaskiego w Warszawie. Rok III i IV, </em>[red.] Z. Benedyktowicz, Z. Kamiński, E. Puślecki, Warszawa 2005.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>To czyńcie na moją pamiątkę. Eucharystia w perspektywie ekumenicznej, </em>[red.] L. Górka, Warszawa 2005.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Księga Dyscypliny Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego</em>, w: <em>Methodos. Przegląd teologiczno-społeczny Wyższego Seminarium Teologicznego im. Jana Łaskiego w Warszawie. Rok I</em>, [red.] Kamiński Z., Puślecki E., Warszawa 2001.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Artykuł opublikowany w &#8220;Pielgrzym Polski&#8221;, czerwiec 2008, nr 6 (824) </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/%e2%80%9eja-jestem-chlebem-zywota%e2%80%a6%e2%80%9d-jn-648-%e2%80%93-sakrament-komunii-sw-w-zyciu-kosciola-ewangelicko-metodystycznego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Bóg szukający człowieka” – o metodystycznej teologii łaski</title>
		<link>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/%e2%80%9ebog-szukajacy-czlowieka%e2%80%9d-%e2%80%93-o-metodystycznej-teologii-laski/</link>
		<comments>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/%e2%80%9ebog-szukajacy-czlowieka%e2%80%9d-%e2%80%93-o-metodystycznej-teologii-laski/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 17:51:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Metodyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Nasza wiara]]></category>
		<category><![CDATA[Łaska Boża w metodyzmie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.metodysci-poznan.pl/?p=329</guid>
		<description><![CDATA[Główny akcent teologii metodystycznej spoczywa na temacie Bożej łaski[i]. Taki sposób uprawiania refleksji nad wiarą i jej praktyką we współczesnym Kościele Ewangelicko-Metodystycznym ma swoje źródło w wyborach założyciela naszego Kościoła, ks. Jana Wesleya. Wesley bowiem nie tworzył żadnych nowych doktryn, „ale bazując na dawno uznanych chrześcijańskich dogmatach ponownie upowszechnił, szczególnie wśród prostego ludu, znaczenie takich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/hands.jpg" rel="lightbox[329]"><img class="alignleft size-full wp-image-328" style="border: 0pt none; margin: 4px;" title="hands" src="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/hands.jpg" alt="" width="360" height="313" /></a><span style="font-size: medium;">Główny akcent teologii metodystycznej spoczywa na temacie Bożej łaski[i]. Taki sposób uprawiania refleksji nad wiarą i jej praktyką we współczesnym Kościele Ewangelicko-Metodystycznym ma swoje źródło w wyborach założyciela naszego Kościoła, ks. Jana Wesleya. Wesley bowiem nie tworzył żadnych nowych doktryn, „ale bazując na dawno uznanych chrześcijańskich dogmatach ponownie upowszechnił, szczególnie wśród prostego ludu, znaczenie takich pojęć teologicznych jak: grzech, łaska, usprawiedliwienie, pewność zbawienia, uświęcenie, czyli doskonałość w miłości”[ii]. Jeżeli spojrzymy na wymienione pojęcia przez pryzmat Ewangelii, to zauważymy, że u ich podstaw leży przeświadczenie o Bogu działającym wobec człowieka nie na podstawie jego zasług, ale z miłości wobec niego, z łaski – bowiem Bóg nas pierwszy ukochał: „Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł” (Rz 5,8; por. Rz 5. 10 i 1 J 4,19). Dla Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego temat Bożej łaski jest swoistym kompasem dla teologicznych poszukiwań do racjonalnego zgłębiania i praktycznego wyrażania wiary chrześcijańskiej: „nasze życie i rozumienie wiary przeniknięte jest łaską”[iii]. Jak więc wygląda nauczanie Metodystów na temat łaski Bożej? <span id="more-329"></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>Wyjaśnienie definicji Bożej Łaski<br />
</strong><br />
„Łaska Boża jest wolna i dostępna wszystkim ludziom” (por. Jn 3,16; 1 Tm 2,4)[iv] – tak w skrócie można określić stanowisko doktrynalne naszego Kościoła. Poprzez łaskę Metodyści rozumieją niezasłużone i nie należne, a pełne miłości zbawienne działanie Boga w ludzkim życiu przez ciągle obecnego Ducha Św.<br />
Wesley wyróżniał trzy etapy działania Bożej łaski: łaska uprzedzająca, która poprzedza nasze zbawienie i jest dalej obecna w postaci łaski usprawiedliwiającej a następnie wydaje owoc jako łaska uświęcająca[v]. Inaczej mówiąc łaska uprzedzająca, to Boża miłość, która obejmuje całą ludzkość i poprzedza wszystkie nasze świadome doznania. Łaska ta pobudza nasze pierwotne pragnienie bycia z Bogiem, co trafne wyrażają słowa Św. Augustynem: „Niespokojne jest nasze serce dopóki nie spocznie w Tobie”. Dlaczego tak jest? Wynika to z naszego Boskiego rodowodu. Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże (1 Moj 1,27), co oznacza, że pełnia naszego szczęścia, człowieczeństwa, jest możliwa tylko w jedności z Bogiem, naszym Stwórcą, który jakby „zaprojektował” nas do relacji ze sobą. Łaska Boża budzi w nas szczerą tęsknotę za wybawieniem od grzechu, śmierci i duchowego niepokoju, wyrażonego w przykładowych pytaniach: po co i dlaczego żyję? Czy poza tym życiem jest coś więcej? Czy Bóg jest, i kim On jest? Czy coś mnie z Nim wiąże? </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Łaska uprzedzająca pobudza naszą potrzebę Boga, prowadząc nas do poszukiwań odpowiedzi na powyższe pytania. Ale choć poszukiwanie Boga leży w mocy człowieka, to poza nią jest Jego odnalezienie. Człowiek pobudzony łaską Bożą rozpoczyna poszukiwania, ale Bóg je kończy, udzielając nam łaski usprawiedliwiającej, która jest doświadczalna u podnóża krzyża Jezusa Chrystusa. Krzyż Chrystusa jest wielkim wyzwaniem dla ludzi poszukujących zbawienia, więzi z Bogiem[vi]. Skoro Bóg uczynił tak wiele dla mnie, to cóż ja mogę uczynić dla Niego? Bóg wychodzi naprzeciw człowieka pokutującego z akceptacją i przebaczającą miłością. „W usprawiedliwieniu są nam, przez wiarę, odpuszczone nasze grzechy i jesteśmy odnowieni zgodnie z Bożym oczekiwaniem (Rz 5,1). Naprawienie przez Boga w Chrystusie naszych relacji, wywołuje w nas wiarę i ufność, kiedy doświadczamy odnowy, dzięki której stajemy się nowym stworzeniami w Chrystusie”[vii]. Nasz Kościół naucza, że nawrócenie, usprawiedliwienie człowieka jest nie tylko naszą odpowiedzią na Bożą miłość objawianą w Jezusie Chrystusie, ale przede wszystkim dokonuje się ono pod wpływem wspierającej łaski i prowadzenia Ducha Świętego.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Obudzona w łasce usprawiedliwiającej wiara w Boga i Jego Zbawczą miłość pragnie wyrazić się wdzięcznością, inspirującą do czynienia dobra. To dobro jest wspierane przez łaskę uświęcającą. Jak rozumieć łaskę uświecającą? Podarowane nam Zbawienie, Boża akceptacja i przebaczenie nie oznaczają końca Bożego działania w naszym życiu. „Bóg powołał nas do uświęcenia” (1 Tes 4,7) i przez swego Duch Świętego wspiera nas w czynieniu dobra i wzrastaniu w wierze, aż dojdziemy „pełni Chrystusowej” (Ef 4,13; Kol 1,28), do „doskonałości w miłości”. Doskonałość chrześcijańską Wesley rozumiał jako „nieustanne wypełnienie miłością do Boga i bliźniego”, oraz jako „posiadanie usposobienia Chrystusa i postępowania jak Chrystus”[viii]. Raz jeszcze warto podkreślić, że osiągnięcie chrześcijańskiej doskonałości nie jest zagwarantowane naszymi wysiłkami, ani ograniczone naszymi słabościami. Kluczową rolę w dziele uświęcenia, chrześcijańskiej doskonałości odgrywa uświecająca łaska Boża.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Tak w skrócie wygląda nauczanie Kościoła Metodystycznego na temat łaski Bożej. Powyższe rozważania warto uzupełnić metaforycznym ujęciem Bożej łaski jako „więzi, dialogu Boga z człowiekiem”. Dzięki temu zabiegowi temat Bożej łaski zostanie niejako sprowadzony z obszaru abstrakcyjnych spekulacji w dziedzinę bliskiego nam doświadczenia dialogu, rozmowy z drugim człowiekiem. To pozwoli dostrzec Bożą łaskę w jej biblijnym horyzoncie. Prawo do takiego sposobu myślenie daje nam samo Pismo Św., które pokazuje związek Boga z człowiekiem jako więź, rozmowę – Bóg szuka człowieka i zaprasza go to więzi ze sobą [zob. np.: ewangeliczne przypowieści „O zagubionej monecie i kobiecie” (Łk 15,8-10), „O zagubionej owcy” (Łk 15,1-6), „O synu marnotrawnym” (Łk. 15,11-32)].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>Dialog Boga z człowiekiem – metaforyczne ujęcie Bożej łaski</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Nauczanie Biblii na temat wspólnej historii Boga i człowieka trafnie wyraża zdanie: „Bóg szuka człowieka. Wiara w Boga jest odpowiedzią na pytanie Boga”[ix]. Do opisania tajemnicy Bożej łaski, a inaczej mówiąc Bożego daru miłości, zbawienia spróbujmy odwołać się do biblijnego Adama, Abrahama i Apostoła Pawła.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Bożą łaskę, Jego miłość wobec człowieka, obrazuje dialog Boga z człowiekiem. Każdy człowiek podobny jest do biblijnego Adama, który gdy zgrzeszył, ukrył się przed Bogiem, oddalił się od niego. Bóg, tak samo jak w tej opowieści z biblijnego raju, jest tym, który zwraca się do człowieka pierwszy, szuka go na wszystkich jego ścieżkach, by zaprosić do więzi z Sobą – to Łaska Uprzedzająca. Bóg pyta: Gdzie jesteś? – czekając na ludzką odpowiedź.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Człowiek może odpowiedzieć, ponieważ został zapytany, usłyszał wołanie: Adamie, gdzie jesteś? To pytanie otwiera przed nim perspektywę Zbawienia, więzi z Bogiem. Dopiero jednak, gdy odpowie może doświadczyć Zbawienia. Boże pytanie najpierw budzi w nas świadomość, że jesteśmy oddaleni od Boga, oddzieliliśmy się od Niego jak biblijny Adam w zaroślach własnych grzechów. Wychodzący naprzeciw nam Bóg budzi nasze sumienie, widzimy własną grzeszność i niegodność bycia z Bogiem. Pytanie Boga wprowadza człowieka w nową sytuację, tu i teraz muszę zdecydować, jak odpowiedzieć. Czy jak Abraham: Oto jestem, jestem gotowy iść za Tobą i z Tobą; Czy jak Adam, który chowa się przed Bogiem, nie chce z Nim rozmawiać, by w końcu zrzucić winę na Ewę: Kobietą którą mi dałeś sprowadziła zło na mnie. Dlatego nie chcę być z Tobą, nie potrzebuję Cię. Tę dramatyczną sytuację – wybór za Bogiem lub przeciw Niemu – wyraziście pokazuje również nam Nowy Testament w historii nawrócenia Apostoła Pawła. Szaweł na drodze do Damaszku doświadcza spotkania z Tym, którego prześladuje. To wydarzenie wstrząsa Szawłem, powodując w nim decyzje wiary: chcę być z Bogiem. Z tego spotkania wychodzi już jako inny człowiek – Paweł, świadek Chrystusa. W tych biblijnych wydarzeniach przejawia się działanie łaski usprawiedliwiającej, dzięki której przyjmujemy dar zbawiania. W jaki sposób, korzystając z metafory dialogu Boga z człowiekiem, rozumieć łaskę uświęcającą?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Przemieniające spotkanie z Bogiem jest wydarzeniem, po którym nasze życie dzieli się teraz na przed i po. Parafrazując słowa Apostoła Pawła z Listu do Rzymian 5,1: Usprawiedliwieni jesteśmy z wiary, w której powiedzieliśmy Bogu: tak jestem dla Ciebie; i od tego momentu zawarliśmy przyjaźń z Nim. Staliśmy się przyjaciółmi Boga i aby nasza przyjaźń trwała i się pogłębiała potrzebujemy Bożego wsparcia – łaski uświęcającej. Jak rozumieć to Boże wsparcie? Można to zauważyć na przykładzie jednego z wielkich bohaterów wiary – Abrahama. Relacja Abrahama z Bogiem określa dynamiczną rzeczywistość wiary, która jest wspólną drogą człowieka z Bogiem. Abraham uczy się wiary (pogłębiania przyjaźni z Bogiem) nie tylko poprzez rozumowe analizy i spekulacje, ale głównie przez doświadczenie. Można powiedzieć Bóg mówi do Abrahama: Pójdź za mną, bądź mi posłuszny a zrozumiesz, co więcej – Ja Ci w tym pomogę. Podobnie jest w przypadku powołania uczniów przez Jezusa. Jezus wspólnie wędrując z uczniami uczy ich relacji z Bogiem, odpowiada na ich pytania, wątpliwości i daje wskazówki jak go naśladować w różnych sytuacjach życia. Po Jego odejściu te rolę wspierającą naszą wiarę wziął na siebie Duch Święty (Jn 14,26; 16,13; 1 P 1,2; 1 Kor 6,11).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Proces uświęcenia wymaga naszej współpracy, dialogu z Duchem Św., który odbywa się poprzez studiowanie Pisma Św., modlitwę, post, duchowe rozmowy i spotykanie z Nim w Sakramentach. „Duch Św. jest gentelmanem, który nie wymusi na nas, abyśmy go wpuścili i nie wejdzie bez wyraźnego zaproszenia z naszej strony. To dzieło uświęcenia, podobnie jak inne dary łaski, musimy przyjąć poprzez upamiętanie i wiarę. Nie prosi się nas, abyśmy sami stworzyli święte życie. To należy do Boga. Jesteśmy natomiast wezwani do tego, abyśmy pozwolili mu działać w nas tak, jako On sam chce”[x]. Jak bardzo jest to ważne poucza nas Pismo Święte: „Dążcie do pokoju za wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana” (Hbr 12,14).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Pogłębianie przyjaźni z Bogiem jest więc nie tylko naszą odpowiedzialnością, ale również Boga, który tak nas ukochał, że nawet „jeśli my nie dochowujemy wiary, On pozostaje nam wierny…” (2 Tm 2,13). Bóg jest zawsze gotowy wspierać nas w procesie budowania więzi z Nim, poprzez łaskę uświęcającą, obiecując nam życie, które będzie charakteryzować się miłością, radością, pokojem, cierpliwością, uprzejmością, dobrocią, wiernością, łagodnością i wstrzemięźliwością (Owoce Ducha Św. – por. Gal 5,22-23).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Pismo Św. uczy nas o wielkiej miłości Boga wobec całego stworzenia i każdego człowieka. Miłość ta w szczególny sposób objawiała się w Jezusie Chrystusie. Każdy chrześcijanin jest świadkiem i przykładem tej miłości. A bycie świadkiem, to nic innego, jak dawanie świadectwa, czyli dzielnie się otrzymaną miłością (łaską) z bliźnim i stworzeniem. Bowiem: „Miłość potrzebuje nóg, by pójść do człowieka, o którego się troszczy. Potrzebuje rąk by go dotykać i podtrzymywać. Potrzebuje oczu i uszu, by go widzieć, słyszeć, poznawać i rozumieć. Potrzebuje ust by z nim rozmawiać. Potrzebuje twarzy, by wyrażać nią poruszenie serca. Chrystus do końca nas ukochał w taki właśnie wcielony i widzialny sposób. Dlatego Apostołowie mogli powiedzieć, ze ujrzeli Bożą miłość własnymi oczami, że na nią patrzyli, że dotykali jej własnymi rękami”[xi].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.homopaschalis.pl/" target="_blank"><strong><span style="font-size: medium;">Autor Dariusz Zuber</span></strong></a><br />
<em><strong><br />
Przypisy:</strong></em></p>
<p style="text-align: justify;">[i]Por. E. Puślecki, Powracająca fala. Działalność Południowo Episkopalnego Kościoła Metodystycznego w Polsce w latach 1920-1924, Warszawa 2001, s. 51.</p>
<p style="text-align: justify;">[ii]Tamże.</p>
<p style="text-align: justify;">[iii]Por. Księga Dyscypliny Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego, w: Methodos. Przegląd teologiczno-społeczny Wyższego Seminarium Teologicznego im. Jana Łaskiego w Warszawie. Rok I, [red.] Kamiński Z., Puślecki E., Warszawa 2001, ss. 57-58.</p>
<p style="text-align: justify;">[iv]Tamże, s. 57.</p>
<p style="text-align: justify;">[v]Tamże.</p>
<p style="text-align: justify;">[vi]Por. E. Puślecki, dz. cyt., s. 52.</p>
<p style="text-align: justify;">[vii] Księga Dyscypliny…, dz. cyt. 58.</p>
<p style="text-align: justify;">[viii] Tamże, s. 59.</p>
<p style="text-align: justify;">[ix] A. J. Heschel, Bóg szukający człowieka. Podstawy filozofii judaizmu, Kraków 2007, s. 173.</p>
<p style="text-align: justify;">[x] T. B. Brittain, W co wierzą metodyści i dlaczego, Warszawa 2002, s. 66.</p>
<p style="text-align: justify;">[xi] M. Dziewecki, …miłość pozostaje. Pedagogika miłości dla rodziców, wychowawców i …wychowanków, Częstochowa 2001, ss. 157-158.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Artykuł opublikowany w miesięczniku Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego pt. “Pielgrzym Polski” nr 9, Warszawa 2008.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/%e2%80%9ebog-szukajacy-czlowieka%e2%80%9d-%e2%80%93-o-metodystycznej-teologii-laski/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pojęcie Kościoła u ks. Jana Wesleya</title>
		<link>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/pojecie-kosciola-u-ks-jana-wesleya/</link>
		<comments>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/pojecie-kosciola-u-ks-jana-wesleya/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 17:04:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ks. Jan Wesley]]></category>
		<category><![CDATA[Metodystyczne rozumienie Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[Metodyzm]]></category>
		<category><![CDATA[O Kościele]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.metodysci-poznan.pl/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[Od ecclesiola in ecclesia do ecclesia vera [1]
Głównym miejscem teologicznym ks. Jan Wesleya była teologia anglikańska, która nie tylko określiła horyzont jego poszukiwań, ale również dostarczyła mu narzędzi do tzw. roboty teologicznej (metodologia mówienia i myślenia o chrześcijańskiej wierze i jej praktyce)[2]. Tym jednak, co wyraźnie różniło metodyzm od anglikanizmu było podejście jego założyciela do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong><a href="http://www.wesleyschapel.org.uk/index.htm" target="_blank"></a><a href="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/apse2.jpg" rel="lightbox[321]"><img class="alignleft size-full wp-image-322" style="border: 0pt none; margin: 4px;" title="apse2" src="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/apse2.jpg" alt="" width="301" height="402" /></a>Od ecclesiola in ecclesia do ecclesia vera [1]</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Głównym miejscem teologicznym ks. Jan Wesleya była teologia anglikańska, która nie tylko określiła horyzont jego poszukiwań, ale również dostarczyła mu narzędzi do tzw. roboty teologicznej (metodologia mówienia i myślenia o chrześcijańskiej wierze i jej praktyce)[2]. Tym jednak, co wyraźnie różniło metodyzm od anglikanizmu było podejście jego założyciela do eklezjologii praktycznej. Tworząc nowe stowarzyszenia religijne Wesley stawiał sobie przede wszystkim za cel krzewienie chrześcijańskiej świętości poprzez „upowszechnienie, szczególnie wśród prostego ludu, znaczenie takich pojęć teologicznych jak: grzech, łaska, usprawiedliwienie, pewność zbawienia, uświęcenie, czyli doskonałość w miłości&#8221;[3]. Miejscem do realizacji tego celu były, powstałe w ramach instytucji Kościoła Anglii, stowarzyszenia metodystyczne. Stowarzyszenia stanowią pierwszy etap w procesie tworzenia się odrębnego od anglikanizmu organizmu kościelnego i zarazem określają organizacyjny kształt przyszłego Kościoła Metodystycznego. Jakkolwiek nie można powiedzieć, że celem Wesleya było utworzenie nowego Kościoła[4], to jednak rozwój metodyzmu, aż do usamodzielnienia się Stowarzyszeń Metodystycznych w 1784 roku w Wielkiej Brytanii i następnie powstanie Kościoła Metodystycznego w Ameryce późną jesienią tego samego roku, wyraźnie pokazuje, że pierwotna intencja założyciela metodyzmu, aby stworzyć ruch „ożywiający&#8221; Kościół Anglikański, poszła w kierunku zbudowania oddzielnego od anglikanizmu Kościoła. Wybitnym przykładem tego jest decyzja Wesleya o utworzeniu Kościoła Metodystycznego w Ameryce Północnej, wyrażona nie tylko w ordynacji dwóch kaznodziejów na duchownych metodystycznych (R. Whatcoat&#8217;a i T Veseya), ale również w ordynacji na superintendenta (nadzorcę) pracy metodystycznej w „nowym świecie&#8221; ks. Thomasa Coke&#8217;a.<span id="more-321"></span></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>1. Stowarzyszenia Metodystyczne w Kościele Anglikańskim</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Pierwsze Stowarzyszenie Metodystyczne powstało 1739 roku. Wesley tak opisywał genezę powstania stowarzyszeń: „Pod koniec roku 1739 osiem do dziesięciu osób, głęboko przekonanych grzechu i z całą powaga pragnących odkupienia, przyszło do mnie w Londynie. Osoby te (podobnie jak i kolejne dwie lub trzy następnego dnia) pragnęły, abym spędził z nimi pewien czas na modlitwie i poradził im, jak moją się uchronić przed przyszłym gniewem Bożym, jaki nieustannie zawisł nad nimi&#8221;[5]. Wesley łączył przychodzących do niego ludzi w grupy, z którymi się modlił i udzielał porad duszpasterskich. Z powodu systematycznie zwiększającej się ilości potrzebujących duchowego wsparcia Wesley stworzył Zasady ogólne[6], które były swoistą podstawą pod katechetyczny program, uczący tego jak odwracać się od zła (1), czynić dobro (2) i korzystać z ustanowionych środków łaski (3). Wymienione trzy cele Zasad ogólnych były realizowane w ramach grup duchowego wzrostu i klas stowarzyszeń metodystycznych.<br />
Grupy duchowego wzrostu i klasy tworzyło po kilkanaście osób, które na cotygodniowych spotkania religijnych umacniały się w wierze, dyscyplinowały (korygowały praktykę wiary) oraz udziały wsparcia materialnego i duszpasterskiego osobą potrzebującym. Klasy obok coniedzielnych nabożeństw, stanowiły miejsce realizowania Wprowadzony przez Wesleya system klas stał się głównym motorem rozwoju metodyzmu. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Po kilku latach pracy duszpasterskiej w grupach, klasach i stowarzyszeniach Wesley w 1744 roku zwołuje pierwszą Konferencję kaznodziejów metodystycznych. Odtąd Konferencje będą odbywać się co roku. Instytucja Konferencji Dorocznej dla Stowarzyszeń Metodystycznych stanowiła platformę wymiany doświadczeń w pracy duszpasterskiej i kaznodziejskiej, poruszano na nich również zagadnienia katechetycznej i ewangelizacyjnej działalności Stowarzyszeń oraz dyscypliny kościelnej i strategii działania. Konferencja &#8211; według założyciela metodyzmu &#8211; jest podstawową formą autorytetu rządzenia w stowarzyszeniach. Dodatkowo wydawane przez Wesleya sprawozdania z Konferencji Dorocznych (Protokoły Konferencyjne) po ostatecznej redakcji w 1789 roku stały się podstawowym dokumentem regulującym zasady działania ruchu metodystycznego[7].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Obok Konferencji Dorocznej istotnym czynnikiem warunkującym funkcjonowanie Stowarzyszeń Metodystycznych był koneksjonalizm. Ustanowiony przez Wesleya koneksjonalizm odnosił się do kaznodziejów metodystycznych, którzy pozostawali z nim w łączności „in connexion&#8221;[8]. „W łączności, znaczyło wtedy tyle co: w zgodzie z obowiązującymi wówczas zasadami funkcjonowania stowarzyszeń metodystycznych. Dyscyplina zaś precyzowała relacje między poszczególnymi stanowiskami i konferencjami. Kaznodzieje pozostający w łączności z Wesleyem, akceptujący postanowienia Konferencji (&#8230;) byli pełnoprawnymi członkami Konferencji Dorocznej&#8221;[9].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Stowarzyszenia Metodystyczne, nim uniezależniły się sakramentalnie od Kościoła Anglikańskiego, funkcjonowały przede wszystkim w oparciu o współpracowników Wesleya, którymi byli wędrowni kaznodzieje, kaznodzieje miejscowi &#8211; przypisani do określonego Stowarzyszenia oraz pracownicy administracyjni (asystenci, kuratorzy, pomocnicy, stewardzi). Kaznodzieją Metodystycznym mógł być duchowny anglikański (musiał jednak zgodzić się z <a href="http://www.wesleyschapel.org.uk/index.htm"></a><a href="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/reredos2.jpg" rel="lightbox[321]"><img class="size-full wp-image-323 alignright" style="border: 0pt none; margin: 4px;" title="reredos2" src="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/reredos2.jpg" alt="" width="328" height="246" /></a>nauczaniem i Dyscypliną Konferencji) oraz świecki, który wcześniej musiał ukończyć właściwe kursy przygotowawcze. Sakramentów w Stowarzyszeniach udzielali duchowni ordynowani w Kościele Anglikańskim.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>2. Kościół Metodystyczny</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Wesley przejął z teologii Kościoła Anglikańskiego tzw. Artykuły Religii, czyli zbiór zasad doktrynalnych, które dostosował do potrzeb powstających stowarzyszeń metodystycznych w Ameryce, ograniczając ich liczbę do 25. W powstałym w ten sposób Metodystycznym Symbolu Wiary w artykule poświęcony Kościołowi, czytamy następującą definicję Kościoła: „Widzialny Kościół Jezusa Chrystusa jest zgromadzeniem ludzi wierzących, w którym głoszone jest czyste Słowo Boże i udzielane są prawowicie sakramenty z zachowaniem obrządków zgodnych ze wspólną tradycją protestancką&#8221;[10]. Definicja ta stanowiła tak dla Wesleya, jak i Kościoła Metodystycznego, punkt wyjścia w rozważaniach o znakach Kościoła, środkach łaski i sakramentach oraz jego strukturze. Jak więc Wesley pojmował Kościół?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>A. Noty Kościoła</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>„Wierzę w jeden Kościół&#8221;</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Założyciel metodyzmu podkreślał ontologiczną jedność Kościoła, która wynika bezpośrednio z ustanowienia przez Jezusa Chrystusa tylko jednego Kościoła[11], ożywianego przez jednego Ducha Świętego. Jedność Kościoła, według Wesleya, ma charakter przede wszystkim duchowy i niewidzialny i nie jest warunkowana widzialna jednością organizacyjną różnych kościołów chrześcijańskich. Do tego duchowego Kościoła należą wszyscy Ci, którzy są dziećmi Bożymi przez wiarę w Chrystusa[12]. Wiara ta jednak nie zakłada takiego samego przedmiotu wary &#8211; powszechnej zgody chrześcijan we wszystkich detalach doktrynalnych[13]. Jedność Kościoła, według Wesleya, manifestuję się poprzez wspólnotę wiary, która jest czynna w miłości. Tak o tym pisał w jednym ze swoich kazań: „Proszę, abyś miłował, mnie nie tylko w słowach, ale czynach i prawdzie. Na ile tylko pozwala Ci sumienie (zachowując swoje poglądy i sposób oddawania czci Bogu) przyłącz się do mnie w dziele Bożym i idźmy razem ręka w rękę&#8221;[14].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>„Wierzę w święty Kościół&#8221;</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Rozważania nad świętością Kościoła w teologii ks. Jana Wesleya były powiązane z ogromnym naciskiem jaki założyciel metodyzmu kładł na praktyką osobistego uświęcenia. Jednocześnie trzeba nadmienić, że refleksje Wesleya nad świętość Kościoła stanowią owoc teologicznych badań nad procesem osobistego uświęcenia w chrześcijańskim życiu, wynikającym z Bożego wezwania: „Świętymi bądźcie&#8221; (1 P 1,16). Ten ruch myśli „od człowieka do Kościoła&#8221; skutkował tym, że, według twórcy metodyzmu, „Kościół jest święty, ze względu na świętość &#8211; choć w różnym stopniu &#8211; każdego z jego członków, ta zaś pochodzi ze świętości Boga&#8221;[15]. Źródłem świętości Kościoła i wszystkich jego członków jest Chrystus, a jest ona udzielna przez Ducha Świętego[16] stale obecnego w życiu Kościoła. Na tej obecności, manifestującej się poprzez Bożą łaskę, opiera się świętość Kościoła. Łaska Boża poprzedza bowiem zabawienie człowieka i dalej przewodniczy chrześcijańskiej wierze w drodze do dojrzałości, chrześcijańskiej doskonałości, którą Wesley rozumiał jako „serce nieustannie wypełnione miłością Boga i bliźniego&#8221;[17]. Tej doskonałości w miłości Wesley nie pojmował statycznie, jako coś już uzyskanego, ale dynamicznie, jako proces ciągłego doskonalenie się w miłości[18]. Kościół jest wiec miejscem swoistej synergii Bożej łaski współpracującej z ludzkością, wzbudzającej odpowiedź wiary, bez której Boża łaska byłaby bezsilna, oraz proces uświęcenia.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>„Wierzę w powszechny i apostolski Kościół&#8221;</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Dla ks. Jana Wesleya praktyczna pobożność była dużo ważniejsza, niż teoretyczne spekulacje. Oznacza to, że szukając odpowiedzi na pytanie jak twórca metodyzmu rozumiał powszechność Kościoła należy przede wszystkim odwołać się do jego kazań &#8211; teologii praktycznej, uwzględniając również przy tym jego doświadczenie anglikańskiego duchownego. Na przykładzie kazania Wesleya, w którym opisywał „Ducha uniwersalizmu&#8221;, można znaleźć wskazówki do odtworzenia jego poglądu na powszechność Kościoła. Wesley tak pisał: „[Człowiek, mający w sobie ducha chrześcijańskiego uniwersalizmu/powszechności - przypis D.Z.] Jest tym, (&#8230;) który miłuje wszystkich, którzy, niezależnie od swoich poglądów, rodzaju religijności czy przynależności zborowej, wierzą w Pana Jezusa Chrystusa; miłuje ich jako przyjaciół, jako braci w Panu, jako członki Chrystusa, dzieci Boże, współuczestników teraźniejszego Królestwa Bożego, współdziedziców wiecznego Królestwa.(&#8230;) Ducha prawdziwego uniwersalizmu ma ten, (&#8230;) kto jest wobec nich pełen niewypowiedzianej dobroci, a życząc im wszelkiego dobra, nieustannie powierza ich w modlitwie Bogu i wstawia się za nich u ludzi (&#8230;)&#8221;[19]. W świetle tych słów powszechność Kościoła jawi się jako ponad konfesyjna wspólnota wszystkich ludów i narodów, które poprzez uwielbienie, wyznawanie i służbę upodabniają się do Jezusa Chrystusa[20].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Definiowane apostolskości Kościoła, jak i pozostałych not, rozpoczęło się tak naprawdę wraz usamodzielnieniem Kościoła Metodystycznego w Ameryce (pod koniec życia jego założyciela). Dlatego racjonalizacja praktycznej eklezjologii Wesleya w tych miejscach, gdzie nie była ona bezpośrednio zdefiniowana, spoczęła na barkach jego następców. Spadkobiercy teologii Wesleya, wczytując się w jego pisma i podążając śladem jego intuicji ustalili, że apostolskość polega na wierności nauczaniu i naśladowaniu przekazanej przez Chrystusa nauce Apostołom, którzy wiernie ją przechowywali i przekazywali innym[21]. Obok tego dla Wesleya i jego następców apostolskość Kościoła to kontynuacji misji Apostołów &#8211; tak, jak Apostołowie byli posłani do świata, tak i Kościół, aby być apostolskim, nie może ograniczyć się do katechizacji wiernych, lecz głosić Ewangelię wszystkim tym, którzy jej nie słyszeli.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>B. Środki łaski i sakramenty</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><a href="http://www.wesleyschapel.org.uk/index.htm" target="_blank"></a><a href="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/prezbiterium.jpg" rel="lightbox[321]"><img class="alignleft size-full wp-image-324" style="border: 0pt none; margin: 4px;" title="prezbiterium" src="http://www.metodysci-poznan.pl/wp-content/uploads/2010/02/prezbiterium.jpg" alt="" width="326" height="245" /></a>Dla Wesleya temat Bożej łaski jest swoistym kompasem dla teologicznych poszukiwań do racjonalnego zgłębiania i praktycznego wyrażania wiary chrześcijańskiej: „nasze życie i rozumienie wiary przeniknięte jest łaską&#8221;[22]. Według Wesleya Bóg udziela człowiekowi swojej łaski, poprzez swego rodzaju kanały, czyli środki łaski. Założyciel metodyzmu definiował je jako „(&#8230;) zewnętrzne znaki, słowa czy działania ustanowione przez Boga, a wyznaczone jako zwyczajne sposoby, dzięki którym Bóg mógłby udzielić ludziom uprzedzającej, usprawiedliwiającej, czy uświęcającej łaski&#8221;[23]. Wesley wymieniał następujące środki łaski: „(&#8230;) modlitwa, zarówno indywidualna jak i w społeczności z innymi, studia Pisma Świętego tzn. czytanie, słuchanie oraz medytacja nad nim, przyjmowanie Wieczerzy Pańskiej&#8221;[24]. Lista ta w późniejszym okresie została jeszcze rozszerzona o post i braterskie rozmowy[25].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Dla Wesleya przekonanie, że środki łaski posiadają moc same z sobie jest niewłaściwe, ponieważ to Bóg jest dawcą wszystkich środków łaski[26]. Takie stanowisko nie równa się stwierdzeniu, że można zrezygnować z przyjmowania środków łaski Założyciel metodyzmu zachęcał, aby korzystać z nich, wiedząc, ze to nie one same, ale Bóg przez nie udziela wewnętrznych łask[27].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">W metodyzmie &#8211; w całym protestantyzmie &#8211; uznaje się dwa sakramenty: Chrzest Św. i Wieczerzę Pańską. Tylko one spełniają, jak mówi XVI metodystyczny artykuł wiary, trzy istotne cechy sakramentu: ustanowienie przez Chrystusa (wraz z pleceniem kontynuacji przez chrześcijan), posiadanie zewnętrznego i widzialnego znaku (woda, chleb i wino) oraz przekazywanie łaski Bożej tym, którzy z wiarą Go przyjmują[28]. Wesley definiował sakramenty w następujący sposób: „Sakrament jest znakiem wewnętrznej łaski i środkiem, dzięki któremu łaskę otrzymujemy&#8221;[29].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>C. Struktura Kościoła</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">W celu prawnego zabezpieczenia ciągłości działania oraz zabezpieczenia stanu posiadania nieruchomości nabytych przez Stowarzyszenia Metodystyczne Wesley podpisał w Królewskim sądzie kanclerskim w dniu 28 marca 1784 roku dokument: The Deed of Declaration[30]. Ów dokument ustanowił Konferencję Metodystyczną złożoną ze 100 kaznodziejów decydentem w sprawach prawnej reprezentacji. Właściwym ciałem jednak rozstrzygającym w sprawach doktrynalnych i administracyjnych w Stowarzyszeniach Metodystycznych była Konferencja Doroczna. Ów krok rozpoczął proces usamodzielniania się Stowarzyszeń, które nastąpiło w 1791 roku już po śmierci Wesleya[31].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Natomiast w przypadku funkcjonowania prawnego  Kościoła Metodystycznego w Ameryce wydarzeniem konstytuującym jego działalność była tzw. Konferencja Bożonarodzeniowa w roku 1784. Powstały za przyzwoleniem i staraniem Wesleya Kościół Metodystyczny w swej strukturze i działaniu był podobny do Stowarzyszeń Metodystycznych. Jedyna różnica wynikała z posiadania własnych ordynowanych przez Wesleya duchownych oraz urząd superintendenta, biskupa, który był równocześnie przewodniczącym Konferencji.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">W tym miejscu trzeba wspomnieć, że decyzja o ordynacji kaznodziei metodystycznych na duchownych Kościoła Metodystycznego była dla Wesleya trudna. Tym co pomogło mu ją podjąć były: potrzeba sakramentalnego uniezależnienie się Stowarzyszeń w Ameryce od Kościoła Anglikańskiego, odmowa wyświecenia kaznodziei metodycznego przez Biskupa Londynu, by ten mógł objeżdżać kongregację w Ameryce, aby udzielać sakramentów, oraz studia nad wczesnochrześcijańskimi urzędami Biskupa i Starszego w Kościele. Według Wesleya biskup i starszy oznaczał ten sam urząd. Już w 1864 oku pisała, że „po rozwadze doszedł do przeświadczenia, iż w kościele pierwotnym biskupi i starsi pozostawali ściśle na tym samym poziomie&#8221;[32] i w innym miejscu „w pierwszych wiekach chrześcijaństwa określenia: biskup i starszy używało się bez różnicy, dla oznaczenia tego samego urzędu&#8221;[33]. 3 listopada 1784 roku ordynowany przez Wesleya na superintendenta  ks. T. Cooke, przybył do Ameryki i tam w trakcie trwania tzw. Konferencji Bożonarodzeniowej  ordynował na diakona i prezbitera oraz konsekrował na superintendenta kaznodzieję Francisa Asburego, który poprosił  Konferencję o potwierdzenie decyzji Wesleya o mianowaniu go superintendentem. Konferencja potwierdziła decyzję Wesleya, „uznając, że zarządzającym pracą metodystyczną w Ameryce będzie odtąd ksiądz biskup Francis Asbury&#8221;[34]. Taka decyzja ks. Asburego określała relację pomiędzy Konferencją a Biskupem. To Konferencja jest ciałem decydującym ostatecznie o wyborze i konsekracji swojego przewodniczącego (Biskupa)[35]. Dalszą konsekwencją decyzji Konferencji, było wyjście Biskupa Asburego spod formalno-prawnej jurysdykcji Wesleya. Tym samym metodystyczny Konkesjonalizm w przypadku Kościoła amerykańskiego miał bardziej charakter duchowy i teologiczny niż administracyjny. Wesleyowi trudno było zaakceptować decyzję Coke&#8217;a i Asburego, ale ostatecznie ją uznał. Przykładem było przekazanie na użytek amerykańskich metodystów uproszczonej formy liturgii niedzielnego nabożeństwa anglikańskiego oraz skróconych artykułów wiary, które miały stanowić teologiczną podstawę funkcjonowania nowego organizmu kościelnego[36].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>D. Normy doktrynalne</strong></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Wesley stale utrzymywał, iż nauczał biblijnych doktryn zawartych w 39 Artykułach Wiary, Homiliach i Księdze Powszechnych Modlitw Kościoła Anglikańskiego. Naturalnie Pismo Święte, było dla niego ostatecznym autorytetem. W miarę jednak jak ruch metodystyczny wzrastał, aż do swego usamodzielnienia Wesley ustanowił dla członków stowarzyszeń, duchownych i kaznodziejów standardy doktrynalne. Ramami poprawności teologicznej metodyzmu czasów Wesleya, oprócz Pisma Świętego były:</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">- protokoły Konferencyjne</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">- 44 Kazania Jana Wesleya</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">- Noty wyjaśniające do Nowego Testamentu (Metodystyczny przewodnik do egzegezy biblijnej i interpretacji doktrynalnej)</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">- Artykuły wiary</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">Próba syntetycznego zaprezentowania eklezjologii Wesleya napotyka na trudności, które wynikają z praktycznego zorientowania jego teologii. Wesley korzystając z racjonalnych narzędzi dostarczonych głównie z obszaru teologii anglikańskiej próbował opisać i upowszechnić ludowi swoje i swoich metodystów osobiste doświadczenie wiary, będącej odpowiedzią na uprzedzającą, usprawiedliwiającą i uświęcającą łaskę Bożą. Jakie były tego wyniki? „Powiedziano po śmierci Jana Wesleya, że zostawił on spuściźnie dobra bibliotekę, starą mocno zużytą sutannę, opinię wielokrotnie poniewieraną i&#8230; Kościół metodystyczny&#8221;[37].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><em><strong>Przypisy:</strong></em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[1] Tytuł niniejszego rozdziału został zaczerpnięty z książki E. Puśleckiego [Powracająca fala. Działalność Południowo Episkopalnego Kościoła Metodystycznego w Polsce w latach 1920-1924, Warszawa 2001, s. 52]. Znaczenie tytułu trafnie oddaje przebieg historii metodyzmu. Rozwój Stowarzyszeń Metodystycznych można określić jako ewolucję od „kościółka w Kościele&#8221; ecclesiola in ecclesia (Stowarzyszenia Metodystyczne w Kościele Anglikańskim) do samodzielnego Kościoła „ecclesia vera&#8221;- Kościół trwający w prawdzie, który dla Wesleya i innych metodystów, był powołany do zreformowania narodu i zwiastowania biblijnego uświęcenia.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[2] Dla swoich stowarzyszeń metodystycznych ks. Jan Wesley</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[3]E. Puślecki, Powracająca fala. Działalność Południowo Episkopalnego Kościoła Metodystycznego w Polsce w latach 1920-1924, Warszawa 2001, s. 51.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[4] Potwierdzają to słowa Wesleya, który widzał ruch metodystyczny jako część anglikanizmu: „metodyzm to nie jakaś nowa religia, lecz stara religia Bibli (&#8230;), religia pierwotnego Kościoła, religia Kościoła Angli (&#8230;). To nic innego jak miłość Boża dla całej ludzkości&#8221; [W. Benedtyktowicz, Bracia z Epworth,Wrocław 1971, s. 194]</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[5] E. Puślecki, Powracająca&#8230;, (dz. cyt.), s. 39.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[6] J. Wesley, Zasady ogólne, w: Methodos. Przegląd teologiczno-społeczny Wyższego Seminarium Teologicznego im. Jana Łaskiego w Warszawie. Rok I, [red.] Kamiński Z., Puślecki E., Warszawa 2001, ss. 90-93.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[7] Zob. E. Puślecki, (dz. cyt.), s.42-43.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[8] Zob. Tamże, s. 43.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[9] Tamże, s. 43.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[10] Księga Dyscyplin, w: Methodos. Przegląd teologiczno-społeczny Wyższego Seminarium Teologicznego im. Jana Łaskiego w Warszawie. Rok I&#8230;(dz. cyt.), s. 78.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[11] Zob. P. Kantyka, Ku wspólnemu rozumieniu kościoła. Eklezjologia dialogu katolicko-metodystycznego, Lublin 2008, s. 74.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[12] Zob. J. Wesley, Kazanie XXXIX Duch uniwersalizmu, w. J. Wesley, (dz. cyt.), s. 469.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[13] Zob. T.B. Britain, W co wierzą metodyści i dlaczego, Warszawa 2002, s. 85.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[14] J. Wesley, Kazanie XXXIX&#8230;(dz. cyt.), s. 472.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[15] P. Kantyka, (dz. cyt.), s. 81. Zobacz także: A.C. Outler, John Wesley, New York 1964, s. 316.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[16] Zob. T.B. Britain,(dz. cyt.), s. 85.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[17] Księga Dyscypliny,(dz. cyt.), s. 59.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[18] Według Wesleya, doskonała miłość znaczy: „tak myśleć i odczuwać, jak czynił to Chrystus (jako człowiek), każdego kochać do tego stopnia, iż gotowi bylibyśmy oddać swe życie za niego, a także być uwolnionym od złości i pychy, i każdego nieprzyjaznego odruchu duszy&#8221; (cytat za E. Puślecki, Teologia Jana Wesleya, w: Pielgrzym Polski, Warszawa 1981, ss. 8-13).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[19] J. Wesley, Kazanie XXXIX&#8230;(dz. cyt.), s. 475.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[20] Zob. Księga Dyscypliny&#8230;(dz. cyt.), s. 55.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[21] Zob. Zob. T.B. Britain,(dz. cyt.), s. 86.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[22]Zob. Księga Dyscypliny&#8230;(dz. cyt.), ss. 57-58.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[23] J. Wesley, Kazanie XVI. Środki łaski, w: J. Wesley, (dz. cyt.), s. 177.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[24] J. Wesley, Kazanie XVI&#8230;(dz. cyt.), s. 177.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[25] Zob. J. Wesley, Zasady ogólne&#8230;,(dz. cyt.), s. 92.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[26] „Twierdzimy, że w sposób konieczny nie ma wewnętrznej mocy ani w słowach wypowiadanych w modlitwie, ani w literach czy też dźwiękach czytanego Pisma Świętego, ani w chlebie czy winie przyjmowanym w Wieczerzy Pańskiej&#8221; [ J. Wesley, Kazanie XVI...(dz. cyt.), s. 178.].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[27] Zob. Tamże, s. 179, 188-189.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[28] Zob. T. E. Campbell, Methodist Doctrine. The Essentials, Nashville 1999, s. 71.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[29] J. Wesley, Kazanie XVI&#8230;(dz. cyt.), s. 177.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[30] E. Puślecki, Powracająca&#8230;,(dz. cyt.), s. 46.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[31] Metodyzm Brytyjski w przeciwieństwie do amerykańskiego odrzucił urząd biskupa.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[32] M. Lelievre, Jan Wesley. Jego życie i dzieło, Warszawa 1931, s. 366.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[33] Tamże.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[34] E. Puślecki, Powracająca&#8230;,(dz. cyt.), s. 56.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[35] Konferencja Bożonarodzeniowa przyznała tytuł Biskupa również Ks. Superintendentowi T. Coke&#8217;owi. W spisie biskupów Metodystycznych zamieszczonym w Księdze Dyscypliny pierwszym wymienionym biskupem jest Coke, drugim natomiast Francis Asbury. (Zob. The Book of Discipline, Nashville 1996, s. 1.).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[36] Zgodę Wesleya do sakramentalnego usamodzielnienia się metodystów od Kościoła Anglikańskiego potwierdzają również dokonane przez niego w roku 1785 kolejne ordynację kaznodziei Stowarzyszeń Metodystycznych do pracy duszpasterskiej w Szkocji. Ogółem wyświęcił 23 kaznodziei [Zob. M. Lelievre, (dz. cyt.), s. 372.].</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;">[37] W. Benedyktowicz, (dz. cyt.), s. 223.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.homopaschalis.pl/" target="_blank"><span style="font-size: medium;">Autor: Dariusz Zuber</span></a></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><strong>Artykuł opublikowano w miesięczniku Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego, pt. &#8220;Pielgrzym Polski&#8221; Nr 10 (828), Warszawa 2008</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.metodysci-poznan.pl/2010/02/pojecie-kosciola-u-ks-jana-wesleya/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

